Największym zagrożeniem dla wyjazdu firmowego nie jest zły catering ani deszcz. Jest nim poczucie przymusu. Integracja zespołu przynosi efekt wtedy, gdy pracownicy chcą w niej uczestniczyć, a nie odliczają godziny do powrotu. Osiągnięcie tego stanu nie wymaga wielkiego budżetu ani wymyślnych atrakcji. Wymaga natomiast kilku decyzji, które organizatorzy podejmują zbyt rzadko, oraz obiektu przejmującego ciężar logistyki.
Trzy błędy, które zniechęcają pracowników
Zanim zaczniesz układać program, warto wiedzieć, czego unikać. Uczestnicy najgorzej reagują na sytuacje, w których tracą kontrolę nad własnym czasem.
- Program wypełniony od rana do nocy nie zostawia miejsca na swobodną rozmowę, a to właśnie ona buduje relacje.
- Aktywności wymagające wystąpienia przed całą grupą wykluczają osoby, które źle znoszą taką ekspozycję.
- Obowiązkowa obecność do późnych godzin stawia w trudnej sytuacji rodziców małych dzieci i osoby z dalekim dojazdem.
Wystarczy zostawić uczestnikom wybór między aktywnością a odpoczynkiem, aby napięcie opadło. Frekwencja przy kolejnym wyjeździe wzrośnie, ponieważ ludzie zapamiętają wydarzenie jako coś zrobionego dla nich, a nie z nimi.
Program, który daje przestrzeń na rozmowę
Relacje w zespole rodzą się w przerwach, nie podczas konkursów. Dobrze skonstruowany dzień wygląda mniej więcej tak:
- Przed południem zorganizuj jedną wspólną aktywność angażującą całą grupę, na przykład rozgrywki drużynowe lub warsztat praktyczny.
- Po obiedzie zaproponuj kilka opcji do wyboru, aby każdy mógł zdecydować o formie odpoczynku.
- Wieczór zostaw luźny, z kolacją i muzyką w tle, bez części oficjalnej i przemówień.
- Kolejny poranek zaplanuj bez pobudki o świcie, ponieważ wspólne śniadanie bez pośpiechu ma większą wartość niż dodatkowa atrakcja.
Taki układ wymaga obiektu z kilkoma przestrzeniami dostępnymi jednocześnie. Grupa dzieli się wtedy naturalnie, zamiast przemieszczać się w komplecie z punktu do punktu.
Logistyka, która zdejmuje stres z organizatora
Osoba odpowiedzialna za wyjazd bardzo często spędza go na telefonie zamiast z zespołem. Dzieje się tak wtedy, gdy:
- catering,
- atrakcje,
- noclegi pochodzą od różnych firm.
Wybór obiektu obsługującego całość w ramach jednej umowy rozwiązuje ten problem. Hotel 500 w Strykowie leży w pobliżu węzła autostrad A1 i A2, dzięki czemu pracownicy z Łodzi, Warszawy i innych miast dojeżdżają na miejsce w porównywalnym czasie.
Sale, restauracja, przestrzeń plenerowa i pokoje znajdują się w jednym budynku, więc organizator ma jeden kontakt zamiast pięciu. Bardziej szczegółowe informacje znajdziesz na stronie: https://www.hotel500.com.pl/strykow/biznes/imprezy-integracyjne-dla-firm
Wybierz termin i przekaż resztę specjalistom
Udana integracja zaczyna się od uczciwego pytania o to, czego zespół rzeczywiście potrzebuje. Czasem będzie to dzień aktywności, a czasem zwyczajnie spokojny wieczór poza biurem. Ustal termin z odpowiednim wyprzedzeniem, przedstaw obiektowi liczbę osób i oczekiwaną formułę, a następnie pozwól sobie na to, na co rzadko masz szansę podczas firmowych wyjazdów, czyli na udział w wydarzeniu razem z zespołem.